Piszę ten list przede wszystkim dla siebie. Przez długi czas nosiłam w sobie wiele niewypowiedzianych emocji: miłość, żal, złość, rozczarowanie i niezrozumienie.
Kochałam i wierzyłam, że wspólnie budujemy życie oraz FILAR. Wspierałam Cię, wierzyłam w Ciebie i próbowałam rozumieć trudne sytuacje, które pojawiały się między nami. Z czasem jednak coraz częściej czułam się oceniana, oskarżana i traktowana jak ktoś obcy, a nie jak osoba, która była Ci bliska.
Najtrudniejsze jest dla mnie to, że człowiek, którego kochałam, stał się źródłem mojego lęku. Doświadczyłam przemocy i gróźb, a w pewnym momencie musiałam zatroszczyć się przede wszystkim o własne życie i bezpieczeństwo. Decyzja o wezwaniu pomocy nie była łatwa. Towarzyszyły jej strach, poczucie winy i obawa o konsekwencje. Mimo to musiałam ją podjąć, ponieważ moje bezpieczeństwo nie mogło dłużej czekać.
Stanowczy sprzeciw wobec przemocy
Chcę powiedzieć to jasno: nie wyrażam zgody na przemoc, groźby, zastraszanie, poniżanie ani przekraczanie moich granic. Żadne uczucia, wspólna historia, trudne doświadczenia ani problemy, z którymi się mierzyliśmy, nie usprawiedliwiają krzywdzenia mnie. Nie jestem odpowiedzialna za Twoje decyzje ani za Twoje zachowanie.
Nadal pamiętam dobre chwile i nadal mam w sobie uczucia. To jednak nie oznacza zgody na powrót do relacji, w której nie czuję się bezpiecznie. Miłość nie powinna odbierać spokoju, godności ani poczucia własnej wartości. Nie powinna sprawiać, że człowiek boi się własnego domu, nasłuchuje kroków i zastanawia się, czy bezpiecznie przeżyje noc.
Wybieram siebie i bezpieczeństwo
Dziś próbuję pogodzić w sobie dwie prawdy: kochałam Cię i jednocześnie musiałam się przed Tobą chronić. To bolesne i trudne do zrozumienia, ale żadna relacja nie może wymagać ode mnie rezygnacji z własnego bezpieczeństwa. Dlatego wybieram dystans, ochronę siebie i prawo do życia bez strachu. Potrzebuję, aby moje granice były respektowane. Nie zgadzam się na kontakt ani zachowania, które mogłyby ponownie narazić mnie na lęk, presję lub krzywdę.
Ten list nie jest próbą osądzenia całego naszego życia. Jest zapisem tego, co przeżyłam i czego nie chcę już dłużej wypierać. Nie muszę zaprzeczać miłości, aby uznać przemoc. Nie muszę przestać czuć, aby powiedzieć „nie”. Moje uczucia nie odbierają mi prawa do ochrony siebie.
„Dziś uczę się wybierać siebie. Odbudowuję swoje życie, swoją siłę i swoją przyszłość. Razem z zespołem tworzę NOWY FILAR — miejsce, które ma pomagać osobom szukającym drogi do zmiany i zdrowienia.”
Nowy Filar – symbol odbudowy i nadziei
Chcę, aby NOWY FILAR był symbolem odbudowy, odpowiedzialności, bezpieczeństwa i nadziei. Także dla mnie. Chcę budować życie, w którym filarem nie będzie strach przed kolejną krzywdą, lecz szacunek, spokój i świadomość własnej wartości.
Kochałam najbardziej, jak potrafiłam. Teraz uczę się z taką samą troską traktować samą siebie. Mam prawo do bezpieczeństwa. Mam prawo do spokoju. Mam prawo odejść od przemocy i chronić swoje życie.
Doświadczasz przemocy lub brak Ci bezpiecznej przestrzeni?
Nie jesteś sama. W Ośrodku Nowy Filar znajdziesz profesjonalną pomoc psychologiczną, wsparcie w kryzysie oraz bezpieczne warunki do odbudowy swojego życia.
737 199 997Zadzwoń – jesteśmy tu, aby Ci pomóc.